<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Materiały do dziejów postępowej publicystyki”> 
<author_1=”aw”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-10”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W pierwszej połowie 1936 r. ukazuje się czasopismo „Oblicze Dnia”. Zespół redakcyjny, w którym główną rolę odgrywała Wanda Wasilewska, postawił sobie jako zadanie przyciągnięcie do współpracy z pismem szerokiego grona postępowych pisarzy i intelektualistów. Akces do współpracy zgłosili jako pierwsi m.in. Władysław Broniewski, Henryk Dembiński, Leon Pasternak, Jerzy Kornacki, Stefan Czarnowski, Wacław Rogowicz, Władysław Spasowski, Lucjan Szenwald, Edward Szymański, Włodzimierz Słobodnik. Platforma polityczna pisma, które miało być pismem Frontu Ludowego pomyślana była bardzo szeroko. Toteż oprócz komunistów pismo zapewniło sobie współpracę jednolitofrontowych socjalistów jak Stanisław Dubois, demokratycznych pisarzy i naukowców nie związanych z ruchem robotniczym, zapewniło sobie poparcie znanego pisarza Andrzeja Struga, który w ostatnich latach swego życia stanął na pozycjach jednolitego frontu klasy robotniczej.
„Oblicze Dnia” zostało zamknięte przez władze po zredagowaniu dziesięciu numerów tego pisma, z których cztery nie ukazały się z powodu konfiskaty. Tych kilka numerów, które dotarły do rąk czytelnika było żywym odbiciem walki, jaka toczyła się w kraju pod hasłami Frontu Ludowego, walki o chleb, wolność i pokój.
Pokaźną ilość pozycji w „Obliczu Dnia” zajmowały artykuły poświęcone walce z rozkładem, jaki wnosiła burżuazja w życie kulturalne kraju. Pismo wskazywało, że miejsce intelektualistów jest w jednym szeregu z klasą robotniczą, w walce przeciw faszyzacji Polski. „Z uczuciem głębokiego zawodu, goryczy i obrzydzenia patrzy intelektualista na otaczającą go rzeczywistość nowej Polski, próżno szukając w niej realizacji choćby cienia tych nadziei, które ożywiały i zagrzewały do walki minione pokolenia. Już w „Przedwiośniu” Żeromskiego brzmią nuty rozczarowania i protestu, lecz w ciągu dziesięciolecia, które nas od tej książki dzieli zgromadziły się materiały straszne i olbrzymie do surowego aktu oskarżenia” — czytamy w w pierwszym numerze „Oblicza Dnia”.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
